Chciałem znów poruszyć sprawę sędziowania. A raczej "zaapelować" do wszystkich, którzy "rządzą" sportem. Trzeba i to bardzo poważnie zająć się sprawą sędziowania rywalizacji sportowej.
Nie ma dnia, żeby nie oglądać na ekranach telewizorów ewidentnych pomyłek sędziowskich, które niestety powodują ogromne konsekwencje. Zawodnicy również coraz częściej "oszukują" sędziów, którzy niestety nabierają się na ich sztuczki. Na żywo wielokrotnie nie widać tych sytuacji, jednak telewizyjne powtórki lub video są bezwzględne. Pisałem o tym wcześniej, myślałem, że może będzie większy rozgłos w tej sprawie. Uważam bowiem, że dłużej tak nie powinno być. Że sport powinien być "czysty" na wszystkich płaszczyznach.
Ostatnio czytamy o proteście klubu koszykarskiego, który uważa, że został skrzywdzony przez złą pracę sędziów i domaga się powtórzenia spotkania. W lidze piłki ręcznej, następuje powtórzenie meczu, w którym stwierdzono ewidentne błędy sędziów. Można wymienić z ostatnich dni wiele zawodów, które kończyły się "skandalami" sędziowskimi. A skoro tak się dzieje to i sami zawodnicy coraz częściej "prowokują" sędziów do popełniania błędów. Np. ostatnie mecze Real-Barcelona dobitnie to pokazały.
Sport to widowisko, o ogromnej widowni. To rywalizacja, która musi być prowadzona fair-play. Nie można pozwolić, żeby na wynik sportowy miały wpływ popełnione błędy lub oszustwo.
Trzeba się zastanowić jak do tego nie dopuścić /pisałem o tym w innym poście/.
Rozmawiajmy o tym głośno!!! Piszmy!!! Starajmy się znaleźć najlepsze rozwiązanie!!!
P.S
Oglądam wczoraj mecz piłki nożnej. Dwaj zawodnicy zaciekle walczą o piłkę, która wychodzi na aut. Dochodzi miedzy nimi do pyskówki, później jeden popycha drugiego, który przewraca się na murawę. Sędzia upomina żółtą kartką zawodnika, który popychał.
Koniec sytuacji, a moim zdaniem nie.
Po pierwsze: zawodnik, który użył rąk popychając przeciwnika powinien otrzymać czerwoną kartkę. Przecież piłka nożna to nie sport walki.
Po drugie: powtórka pokazała "oszusta". Zawodnik, który był odepchnięty w okolicach klatki piersiowej, momentalnie chwyta się za... twarz i trzymając się za nią pada "ścięty" na murawę.
Obaj zawodnicy, nie zostali moim zdaniem odpowiednio ukarani. Jeden za mało, drugi w ogóle. A mogłoby to mieć duży wpływ na przebieg meczu. Jak również uświadomić innym, że za takie wykroczenia w przyszłości będą "sprawiedliwie ukarani".
Takich przykładów widzimy coraz więcej na arenach sportowych.
Trzeba koniecznie temu zaradzić !!!